Witamina B12 w kulturystyce

Wiem, że niektórzy starzy wyjadacze na mojej siłowni walą sobie zastrzyki z witaminy B-12 raz albo dwa razy w tygodniu. Czy jest to coś wartego wypróbowania?

Witamina B-12 pomaga w leczeniu anemii. Anemia charakteryzuje się ona spadkiem ilości czerwonych ciałek krwi i mniejszą zawartością hemoglobiny, co oznacza mniejsze możliwości transportu tlenu przez krew do komórek naszego organizmu. W zależności od stopnia, anemia może mieć następujące objawy: zmęczenie, poczucie słabości w mięśniach, trudności w oddychaniu podczas aktywności fizycznej, bóle głowy, bladość skóry. Mogą też wystąpić bóle żołądka, utrata apetytu, kołatanie serca.
Najczęstszą przyczyną anemii jest niedostatek żelaza.
Także witaminy b-12 i kwasu foliowego. Ciężkie treningi połączone z niskokaloryczną dietą (zwłaszcza ograniczającą białko zwierzęce) mogą prowadzić do anemii. B-12 znajduje się bowiem tylko w białku zwierzęcym. Muszą o tym pamiętać wegetarianie i koniecznie przyjmować tę witaminę.
Niektórzy twierdzą, że jedynym pożytkiem z zastrzyków z B-12 jest ból tyłka. Europejscy kulturyści śmieją się i twierdzą, że mocz ich amerykańskich kolegów jest najdroższy na świecie po tych wszystkich zastrzykach.
Jednakże witamina B-12 jest konieczna w przeciwdziałaniu anemii złośliwej. Jest ona wynikiem niedostatku substancji odpowiedzialnej za formowanie czerwonych ciałek, do czego jest używana witamina B-12. Bez niej produkcja czerwonych ciałek w szpiku kostnym jest niemożliwa. Produkcja białych krwinek jest również zaniżona, co prowadzi do większej podatności organizmu na wszelkiego rodzaju infekcje. Złośliwa anemia przejawia się drżeniem w ramionach i nogach, nudnościami, gorączką, bladością, utratą apetytu i wagi ciała. Zwyczajowym środkiem podawanym w takich przypadkach jest kombinacja witaminy B-12, kwasu foliowego i żelaza.
Wielu kulturystów używa witaminy B-12 podczas przyjmowania Winstrolu-V lub testosteronu. Woda zawarta w witaminie B-12 sprawia, że zastrzyki są mniej bolesne. Kryształki zawarte w roztworze Winstrolu czasem nie mogą przejść przez igłę, zaś dodatek witaminy B-12 sprawia, że mieszanina jest bardziej rozrzedzona. Zastrzyki są lepsze niż doustne przyjmowanie B-12, bo ciało lepiej absorbuje witaminę, której duża część może być zniszczona przez kwasy żołądkowe.
Z witaminą B-12 jest podobnie jak z innymi suplementami. Jeśli wierzymy, że działają, zazwyczaj jest to prawda. Przyjmowanie zbyt dużych jej ilości jest niepotrzebne, gdyż nadmiar jest wydalany z moczem.

Opublikowano Siłownia, Zdrowie | Otagowano , | Możliwość komentowania Witamina B12 w kulturystyce została wyłączona

Hormon wzrostu i insulina

hormon-wzrostuCo sądzisz o łączeniu hormonu wzrostu, insuliny i cytomelu? Słyszałem, że niektórzy profesjonalni kulturyści tego używają i po prostu jestem ciekawy… Zaraz, zaraz… kogo ja chcę oszukiwać? Jak zdobyć ten towar? Jak dawkować, żeby nie odwalić kity?

Musisz naprawdę podjąć tę ryzykowną decyzję, jeśli masz zamiar używać tak silnych środków jak hormon wzrostu, insulina i cytomel. Profesjonaliści mają na wszystko swoje sposoby. Hormon wzrostu naturalnie podwyższa wydzielanie insuliny. Kiedy sobie go aplikujesz, zawartość cukru we krwi wzrasta. Wtedy trzustka zaczyna produkować większą ilość insuliny, by poziom cukru wrócił do normy. Jednak zdarza się, że trzustka nie jest w stanie wyprodukować takich ilości insuliny i rozwiązaniem staje się insulina podawana dożylnie.
Powiedzmy wprost – profesjonalni kulturyści mają kasę i mogą sobie pozwolić na odpowiednie „kulturystyczne” dawki hormonu wzrostu. Wielu czołowych zawodników wstrzykuje sobie dwie ampułki rano i dwie wieczorem po treningu. Łączą dawki hormonu wzrostu z 6 ampułkami Humuliny-R (szybko działająca insulina, pozostająca w organizmie od 4 do 6 godzin),  przyjmowanej najczęściej o 6.00 rano i 4 po kolejnych ośmiu godzinach lub po treningu. Także wstrzykują sobie 60 gramów węglowodanów „na śniadanie” i 40 gr wraz z drugim zastrzykiem z insuliny. To wszystko pozwala im na utrzymanie stałego poziomu insuliny i wzrost masy mięśniowej. Dla bezpieczeństwa zawsze mają przy sobie szprycę z glukagonem – to na wypadek, gdyby oblali się nagle zimnym potem i znaleźli na granicy świadomości. Wtedy wstrzykują glukagon, by sprawy do końca nie wymknęły się spod kontroli. Chodzi zwłaszcza o przedawkowanie insuliny, które może doprowadzić do śpiączki. Dlatego jeśli nie jesteś obsesyjnie żądny tytułu Mr. Olympia i dbasz o swoje zdrowie – nie próbuj eksperymentować z insuliną i hormonem wzrostu. Praktyka pokazała jak jest to niebezpieczne. Uważaj!

 

Opublikowano Trening, Zdrowie | Otagowano , | Możliwość komentowania Hormon wzrostu i insulina została wyłączona

Soda oczyszczona a trening

Ktoś mi powiedział, że regularnie spożywana soda oczyszczona może być pomocna podczas treningów. Jak tego używać i w jakich ilościach?

Soda oczyszczona może działać jak bufor dla kwasu mlekowego. Z mniejszą jego ilością w mięśniach, teoretycznie jesteś w stanie zrobić więcej powtórzeń. Nie odczuwasz też takiego bólu podczas serii, zakładając, że robisz naprawdę ciężkie treningi. Ten sposób nie jest nowy. Sportowcy – zwłaszcza w sportach wytrzymałościowych – znają go od lat. Należy po prostu zmieszać oczyszczoną sodę z jakimkolwiek sportowym drinkiem, np. regeneracyjnym.
Czy to działa? Troszeczkę. Eksperymentowałem z tego typu napitkami i odczuwałem po nich mniejszy ból w mięśniach, mogłem wykonać więcej powtórzeń. Niestety soda oczyszczona jest bardzo słona. Nawet jeśli zmieszasz ją z wysokosłodzonym napojem. A to oznacza, że możesz czuć pragnienie już po kilku łykach. Potrzebowałem podczas treningu dwóch butelek – jednej z sodą, drugiej z czystą, zimną wodą. Dobre w tym wszystkim jest także to, że popijając słony napój, musisz pić dużo wody i, chcąc nie chcąc, jesteś dobrze nawodniony.
Soda oczyszczona działa, ale nie oczekuj od niej piorunujących efektów. Efektem może być jedno czy dwa powtórzenia więcej i maksimum 10% mniej bólu w mięśniach. To jest pewna różnica, ale nie eliminuje ona do końca bólu (to może nam się tylko przyśnić). Nie każdy musi pić rozcieńczoną sodę, ale jeśli masz problemy z ostatnimi powtórzeniami w serii, to powinieneś spróbować. I zatykaj nos przed wzięciem grzdyla!

Opublikowano Dieta, Trening | Otagowano , | Możliwość komentowania Soda oczyszczona a trening została wyłączona

Trening intensywny

trening-nogCzytałem dużo o treningu opartym na instynkcie. Wiesz, o co chodzi – dzień nóg, a ty chcesz znowu machać klatę. Z drugiej strony słyszałem, że podstawą sukcesu w kulturystyce jest planowanie. Czy powinienem zdać się na intuicję czy dokładnie zaplanować każdy trening?

Zdanie się na instynkt jest odpowiednie tylko dla zaawansowanego kulturysty, który znakomicie czuje wszystkie mięśnie. Profesjonalista wie, w którym momencie słabsza grupa mięśniowa potrzebuje dodatkowego dopakowania. Rozumie, że musi trenować coś innego niż w rozpisce. To zupełnie coś innego niż lenistwo, strach przed bólem czy oszukiwanie samego siebie. Twe ciało może być przemęczone po poprzednim wysiłku i potrzebować dodatkowego dnia odpoczynku. To jedna sprawa, ale zupełnie czym innym jest fakt, że nie chce ci się pójść na siłownię, bo akurat masz robić nogi, a to zawsze cię boli.
Trening nie jest rzeczą naturalną. Wychodzi naprzeciw twym instynktom. Dorian Yates kiedyś powiedział: „Gdybym słuchał instynktu, to siedziałbym w pubie i rwał towarki, a nie męczył się robiąc przysiady z 200-kilogramową sztangą”. Ot i cała prawda, chociaż można by jeszcze długo o tym.
Początkujący i średnio zaawansowani nie powinni zatem próbować nawet „iść za głosem instynktu”, a zapisywać ilość serii, powtórzeń i ciężary jakie podnoszą. Taki dziennik treningowy ma też tę zaletę, że daje ci cel na każdy trening. Jest nim podniesienie większego ciężaru albo zrobienie większej ilości powtórzeń z tym samym obciążeniem. Albo jedno i drugie. To właśnie jest podstawą progresywnego treningu.

Opublikowano Siłownia, Trening | Otagowano , | Możliwość komentowania Trening intensywny została wyłączona